życie po śmierci
Moja historia,  Psyche

Co się dzieje po „drugiej stronie”?

Ludzi od zawsze fascynowało, co się z nami dzieje po śmierci. Bez względu na to, co myślisz o życiu pozagrobowym (lub jego braku), na pewno intrygują Cię historie, w których ludzie opowiadają o swoich wizjach lub doświadczeniach z pogranicza życia i śmierci.

Opowieści tych osób jedni traktują jako dowód życia pośmiertnego, inni jak nadprzyrodzone zdarzenia. Jeszcze inni szukają naukowego wytłumaczenia tego zjawiska.

Niezależnie od tego, do której grupy należysz, na pewno w tym wpisie znajdziesz coś dla siebie, bo dzisiejszy wpis będzie właśnie o takiej historii. Mojej historii.


SPIS TREŚCI


Czy byłam po „drugiej stronie?”

Kiedy wybudziłam się ze śpiączki, opowiadałam rodzicom, że unosiłam się nad ziemią. Patrzyłam z góry, na ratowników, którzy mnie reanimowali, a potem wprowadzali moje ciało na noszach do karetki. Być może Was rozczaruję, ale to jedyne wspomnienie, które i tak znam tylko z opowieści rodziców, ponieważ był to okres bezpośrednio po wybudzeniu, z którego niewiele pamiętam. Nie było żadnego tunelu, ani nawołującego z oddali głosu, albo może był, ale nie nazbyt kuszący.

Sama nie wiem, czy uwierzyłabym w taką historię komukolwiek, ale po wybudzeniu kompletnie nie ogarniałam, co się dzieje wokół mnie. Nie zastanawiałam się nawet, dlaczego leżę w szpitalu, miałam uraz pamięci krótkotrwałej, nie pamiętałam, co się stało, a opowiedziałam, co się ze mną działo.

Czym są doświadczenia z pogranicza życia i śmierci?

Nie byłabym sobą, jeżeli nie przemyciłabym do wpisu trochę naukowego bełkotu na ten temat.

NDE – near-death experiences – to doświadczenia osób, które znalazły się w stanie zagrożenia życia, często w śmierci klinicznej, które przeżyły zatrzymanie krążenia.

Do najczęściej opisywanych doświadczeń należą:

  • poczucie bycia martwym
  • poczucie opuszczenia ciała – może towarzyszyć temu obserwacja swojego ciała z góry
  • widzenie światła na końcu tunelu – może być wynikiem niedotlenienia mózgu
  • w zależności od wyznawanej religii – widzenie swoich bogów
  • odczuwanie pozytywnych emocji – błogość, euforia, akceptacja śmierci

W literaturze było to opisane tak: wyobraź sobie sen, w którym odczuwasz intensywne uczucie obecności, najprawdziwsze i najbardziej realne doświadczenie w twoim życiu, gdy odpływasz od ciała i patrzysz na własną twarz. Przeszywa Cię strach, gdy mijają wspomnienia z twojego życia, ale potem ogarnia cię już tylko uczucie błogości. 

Brzmi, jak reklama fazy po dobrym ziole. Jaka szkoda, że wciąż krążymy wokół tematu śmierci.

Ludzie, którzy doświadczyli chwilowej śmierci ciała, często są w stanie opisać to, co się działo wokół nich, podczas gdy teoretycznie nie wykazywali żadnych funkcji życiowych. Trafili do szpitala już nieprzytomni, ale pamiętają rozmowy i potrafią dokładnie opisać otoczenie.

Głęboka przemiana

NDE to przemieniające doświadczenie, które powoduje głębokie zmiany w stosunku do życia i śmierci. Pacjenci, którzy doświadczyli NDE zdecydowanie lepiej potrafią sobie radzić ze stresem. Nasza skala stresu dotycząca codziennych spraw w większości składa się z „jest okej”, a potem „trochę mnie to zaniepokoiło”.

Dzięki grupie na Facebook’u zrzeszającej osoby z wszczepionymi urządzeniami, poznałam wiele osób po NZK (nagłe zatrzymanie krążenia). Z jednymi znam się osobiście, z innymi rozmawiałam tylko przez szybkę, ale nie przeszkadzało nam to w nawiązaniu specjalnej więzi. Dzięki nim wiem, że nikt nie potrafi nas tak zrozumieć, jak my sami.

Śmierć kliniczna pozwoliła mi nabrać dużego dystansu do życia, innej perspektywy, ale i sprawić, że śmierć sama w sobie przestała być przerażająca.

Jeżeli miałabym spojrzeć na siebie z boku, obiektywnie, określiłabym siebie jako osobę, która cieszy się z drobnych rzeczy, jest lekkoduchem i prawie niczym się nie przejmuje (co nie raz zostało mi to wypomniane). Natomiast prawda jest taka, że po takich przejściach, jest wiele rzeczy, które doceniam, bo wiem jak łatwo je stracić i mało spraw może wyprowadzić mnie z równowagi. Większość przyjmuję na chłodno. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że nawet jeśli niechcący odcięłabym sobie palec, poinformowałabym o tym spokojnym tonem.

W końcu, co to zmieni, jeśli wprowadzę do swojego życia panikę?

Prawdziwi panikarze pewnie straciliby sens życia, ale wiem, niektórym to pomaga uwolnić złe emocje i na zdrowie! Każdy ma swój sposób na radzenie sobie w życiu. Ale powiem Wam, że okazało się, że mnóstwo jest takich spraw, nad którymi mogę spokojnie przejść dalej i nie przejmować się nimi. I życie dalej trwa, a świat się nie zawalił (wow!). Polecam czasem spróbować.

Po tym, jak ukazał się mój wpis na JoeMonster, otrzymałam od Was mnóstwo wiadomości i komentarzy, że ten wpis ustawił z powrotem wasze życie do pionu i przypomniał, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Bardzo się cieszę i odhaczam to jako swój mały sukces, że tak pozytywnie odebraliście ten przekaz!

Spojrzenie ze strony naukowej na doświadczenia z pogranicza życia i śmierci

Świadomość po śmierci istnieje.

Dr Sam Parnia1 opublikował pierwsze na tak dużą skalę badanie pod kryptonimem AWARE (AWAreness during REsuscitation). Badanie miało na celu poznanie doświadczeń osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca. Przeprowadził on również z nimi szereg wywiadów. Według niego wszystko wskazuje na to, że ludzie zachowują świadomość jeszcze w pierwszej fazie zgonu.

Bez wątpienia najciekawszym tematem w tym badaniu była chęć zbadania możliwości oddzielenia się od swojego ciała i obserwowania się z góry.

Wyniki wykazały, że 40% osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca, wiedziało w tym czasie, że były klinicznie martwe. Jeszcze zanim ich serca zostały ponownie uruchomione.

Infografika – źródło własne

Być może umysł naprawdę może funkcjonować, niezależnie od mózgu?

Lekarze definiują śmierć na podstawie momentu, kiedy serce przestaje bić. Wtedy krew nie krąży już do mózgu, co oznacza, że jego funkcje niemal natychmiast uległy zatrzymaniu. Technicznie rzecz biorąc, w ten sposób stwierdza się czas zgonu.

Mózg zwykle „wyłącza się” w ciągu 20-30 sekund po zatrzymaniu serca. 

Sukcesywnie coraz większe grono badaczy przychyla się teorii, że ludzka świadomość nie zanika natychmiast po zatrzymaniu pracy serca. Jest to istotne, ponieważ do tej pory zakładano, że doświadczenia związane ze śmiercią są prawdopodobnie halucynacjami lub złudzeniami.

Świadomość po śmierci klinicznej: „Czy później zaniknie, nie wiemy”

Trzeba przyznać, że fakt, iż człowiek może być świadomy w momencie, gdy lekarze ogłaszają czas jego zgonu, jest nieco przerażający.

Obecnie Parnia bada najbardziej tajemnicze aspekty stanów granicznych. Stara się wykryć, co stoi za opowieściami osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca. Tymi o poczuciu „opuszczenia ciała” i innych doznaniach związanych z doświadczeniem śmierci klinicznej. Ma nadzieję, że te relacje ujawnią mu coś o strefie zawieszenia życia i o naturze śmierci jako takiej.

Badania naukowe

Dr Pim Van Lommel2 i jego współpracownicy ze szpitala Rijnstate w Holandii prowadzili badania przez 13 lat (1988-2001) . Pytali pacjentów odratowanych ze stanów śmierci klinicznej, czy pamiętają coś z tego okresu. Przebadanych było 344 pacjentów i 62 osoby przyznały, że mają wspomnienia z tego okresu.

18% przyznała, że miała wspomnienia z przeżyć doznanych w czasie, kiedy byli klinicznie martwi.

Niestety, nie dla wszystkich doświadczenie z pogranicza śmierci, do którego doprowadziło zatrzymanie akcji serca, jest czymś wspaniałym. Dla większości osób jest traumatycznym wspomnieniem, często powiązanym z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Nasuwa się, więc pytanie:

Dlaczego niektóre osoby doznają pozytywnych doświadczeń z pogranicza śmierci?

U zwierząt, podczas ekstremalnego niebezpieczeństwa wydzielane są dopamina oraz opioidy, które pomagają znieść ból. Te same substancje mogą być wydzielane również u ludzi, podczas zdarzenia zagrażającego życiu. Pomagają one wywołać pozytywne emocje oraz znieść ból (Mobbs i Watt 2011).

Czy wiesz, że…

Doznania pojawiające się w stanie śmierci klinicznej mogły dać początek praktycznie wszystkim wierzeniom religijnym, w których występuje życie pośmiertne?

Wizje raju czy piekła do złudzenia przypominają to, o czym opowiadają osoby, które przeżyły śmierć kliniczną

Źródło:

https://arizona.pure.elsevier.com/en/publications/near-death-experiences-and-the-temporal-lobe

128 views
close

Pozostańmy w kontakcie

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać ode mnie informacje o nowych wpisach 🙂

Nie bój się spamu! Maile będą dotyczyć tylko informacji o blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *